I po wakacjach!

Miały być 2 tygodnie, a wyszło znacznie mniej :( No cóż, szkoda że nie udało mi się w tym roku wystarczająco długo się relaksować, ale widocznie tak ma być. Nie ma co żałować, czegoś, na co ma się bardzo ograniczony wpływ...  Tak naprawdę moje "wakacje" trwały 3 dni, nagle i niespodziewanie zostałam wezwana na ważne dla mnie spotkanie (w sprawach zawodowych).
Przez kilka dni po powrocie nie robiłam nic specjalnego. Deszczowa aura w Bydgoszczy, przerwany wypoczynek na który tak liczyłam po dość ciężkiej pod wieloma względami wiośnie w końcu odbiło się jakoś tam na mojej kondycji i wylądowałam na kilka ładnych dni w domu przed... telewizorem. Skacząc z kanału na kanał natrafiłam na  film dokumentalny pt. "Życie" (serial przyrodniczy,BBC).  Wspaniały pod każdym względem. Momentami komedia, czasem horror, i za każdym razem razem niesamowite zadziwienie (używam tego słowa świadomie, nie mam na myśli zwykłego zdziwienia), jaki świat jest piękny. NO i wielka uczta dla oka - niesamowite zdjęcia! Polecam wszystkim :) Tu zobaczyłam czerwoną ważkę, która niebawem zagości na torbach czy workach:

Zdjęcie ważki pożyczone z Wikipedii

Komentarze